Plener w Szczecinku

O DRUGIEJ EDYCJI PLENERU W SZCZECINKU OPOWIADA JEDEN Z OPIEKUNÓW – DR HAB. GRZEGORZ WITEK

Dla mnie plener rozpoczął się już w Warszawie – w momencie, gdy Wydział Rzeźby po raz drugi otrzymał ze Szczecinka zaproszenie do udziału. W pierwszej edycji prace wykonywane były w kamieniu, wówczas opiekunami byli mgr Ryszard Zimek oraz rzeźbiarz Witold Lutostański. Tym razem materiałem rzeźbiarskim miało być drewno, dlatego też na opiekunów przedsięwzięcia wybrano dra Marka Kowalskiego oraz mnie. Pierwszym etapem był wewnętrzny konkurs na Wydziale Rzeźby, w którym profesorowie dokonali selekcji projektów złożonych przez studentów. W każdej edycji warunkiem uczestnictwa w plenerze jest przekazanie pracy organizatorom. Dlatego też istotnym kryterium przy wyborze prac, oprócz walorów artystycznych, jest to, czy projekt ma szansę na realizację w ramach pleneru. Fakt, że prace muszą być doprowadzone do końca sprawia, że na prowadzących spoczywa duża odpowiedzialność. Plener w Szczecinku nie ma charakteru studyjnego, gdy realizuje się zadanie i później można pracę rozebrać, a dalej funkcjonuje ona na zasadzie dokumentacji. Trudność związana z wyborem projektów wynika również z faktu, że nie mamy pełnej wiedzy o możliwościach studentów – czyli, czy będą w stanie poradzić sobie z dużą skalą w krótkim czasie.

Tematem drugiej edycji pleneru była woda – rozumiana szeroko, a więc wszystko, co kojarzy nam się z tą płynną materią. Wyzwanie było trudne, również ze względu na fakt, że materiałem do realizacji było drewno.

Studenci oraz prowadzący otrzymali do dyspozycji drewno w dużych klocach oraz drewno budowlane – deski o przekroju prostokąta i kwadratu. Niektórzy więc wykonali swoją pracę z dużych pni, inni zdecydowali się zrealizować projekty geometryczne o charakterze konstrukcyjnym. Powstały przeróżne prace, począwszy od tych naśladujących elementy natury po czysto abstrakcyjne formy. Za przykład może posłużyć rzeźba-ławka, która nie była potraktowana jako siedzisko, ale za sprawą formy kojarzyła się z delikatnym ruchem tafli wody. Powstały też prace nawiązujące do wiatru, dzięki któremu można zaobserwować ruch wody.

Założeniem organizatorów jest to, żeby każda praca była wyeksponowana w miejscowym parku. Kiedy przyjechaliśmy na plener, studenci sugerowali, w którym konkretnie miejscu chcieliby postawić swoją pracę oraz w jaki sposób ją wkomponować w otoczenie. Ostateczną decyzję podejmują jednak organizatorzy. Po skończonym plenerze prace wymagały sezonowania. Nie można było ich od razu wystawić, ponieważ drewno było wilgotne. Po roku magazynowania, podczas trzeciej już edycji pleneru, prowadzący dr Marek Kowalski zabezpieczył realizacje studentów, tak, aby mogły ostatecznie stanąć w przestrzeni publicznej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s