OPWA II

SARA PIEKARA


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Sara Piekara, ,,Zapamiętywanie", OPWA, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, 2016

Sara Piekara, „Zapamiętywanie”, OPWA II, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, 2016

ZAPAMIĘTYWANIE

Interesuje mnie zjawisko pamięci: spontaniczność potrzeby zachowania tego, co ulotne, oraz przypadkowość, fragmentaryczność i ułomność tego, co zapamiętujemy.

Zatapiam organiczne, nietrwałe przedmioty w przezroczystej materii. Pleksi pozwala mi na zatrzymanie pewnego momentu z ich egzystencji, na podjęcie próby utrwalenia nietrwałego, na wydobycie ich delikatnej tkanki. Meandryczny układ uwydatniony zostaje przez punktowe światło, wykraczając poza granice obiektu. Na podobieństwo marzenia sennego tworzy na ścianach efemeryczne powidoki.

Termoformowanie pleksi pozwala mi uchwycić niematerialność zapamiętywania. W procesie technologicznym – podobnie jak w procesie psychologicznym – dokonuje się przekształcenie napotkanego przedmiotu w efemeryczny twór. Odbite formy stają się abstrakcyjnymi obrazami, które podświetlone odbijają się na ścianach. W ten sposób wyobrażam sobie działanie struktur pamięci.

Formując kształty w przezroczystej materii, szukam znaczeń i symboli zawartych w naturze.

 

AGNIESZKA BIELAK


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Agnieszka Bielak, ,,Relacje", OPWA II, CRP w Orońsku, 2016

Agnieszka Bielak, „Relacje”, OPWA II, CRP w Orońsku, 2016

RELACJE

Życie codzienne pełne jest relacji i to nie tylko czysto ludzkich, społecznych, ale również relacji ze środowiskiem, w którym żyjemy, z miastem czy z przyrodą. Relacje te przeplatają się między sobą, nieustannie ewoluują, zmieniają natężenie.

To, w jakie relacje wchodzimy wpływa na to jacy jesteśmy, określa nas i kształtuje.

W mojej pracy przyglądam się relacji człowieka z przyrodą, z naturą, która wydaje mi się być trudną, szorstką przyjaźnią. Z jednej strony człowiek stara się zdominować środowisko, w którym się znajduje; z drugiej to jednak natura wyznacza reguły naszej egzystencji i zmusza nas do podporządkowania się, do uznania, że jesteśmy jej częścią.

Praca wykonana jest z blachy symbolizującej świat człowieka i ustawiona w dzikiej przyrodzie. Momentami zanikają granice pomiędzy blaszanymi formami, a tym co je otacza. Natura zmusza blachę do ugięcia się, to ona dominuje lustrzane formy i narzuca im kształt.

 

KATARZYNA ANNA KOWAL


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

GRANICE

Natura to bardzo ogólne pojęcie dotyczące świata, w którym żyję oraz mnie samej. Tak szeroki zakres tematu skłonił mnie do wybrania tego, co dla mnie najistotniejsze, czyli procesu, któremu sama podlegam.

Proces, rozwój, ewolucja, akcja, porządek, przebieg, trwanie, zdarzają się zawsze w pewnym miejscu i dzieją się zawsze w określonym czasie. Moje działanie, jak i bierność, rozgrywają się w konkretnym miejscu i czasie.

Różnimy się w postrzeganiu perspektywy czasu, która może dotykać tylko jutra lub wieczności. Nasze cele, jak i sposób życia, zależą od wyboru tej perspektywy.

Moja praca to eksperyment polegający na zderzeniu świata wytworzonego przez człowieka ze światem natury. Materiał organiczny:ziemię, piasek, nasiona trawy, wodę, kawałki drewna, zostawiam zamknięty w systemie wytworzonym przeze mnie. Wystawiam go na działanie czasu. Rozwój ekosystemu jest częścią pracy, która wymyka się mojej kontroli.

 

GUSTAW MAJ


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Gustaw Maj, ,,Mechanika symbiotyczna - Obiekt ze sfery marzeń 1", OPWA II, CRP w Orońsku, 2016

Gustaw Maj, „Mechanika symbiotyczna – Obiekt ze sfery marzeń 1”, OPWA II, CRP w Orońsku, 2016

MECHANIKA SYMBIOTYCZNA – OBIEKT ZE SFERY MARZEN I

Obiekt ze sfery marzeń jest pierwszą realizacją z obszaru dziecięcej fascynacji maszynami. Obiekt potrafi pływać, łapać wiatr, zmieniać kierunek. Jest zainspirowany konstrukcjami przemysłowymi, ale sam nie wykonuje żadnej pracy. Zbudowany jest z materiałów tradycyjnie używanych przez inżynierów, ale nigdy takich, które mogłyby negatywnie wpływać na zdrowie twórcy czy stać się niebiodegradowalnym śmieciem. Moim celem jest tworzenie nowych wartości przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnej harmonii między krajobrazem a maszyną. Obiekty mają dopełniać środowisko naturalne, wpisywać w krajobraz z szacunkiem i przypominać o konieczności ostrożnego obcowania ze środowiskiem.

Mechanika symbiotyczna charakteryzuje się wykorzystaniem w szczególności: konstrukcji spawanych, technologii hydroformowania , blachy stalowej, piast rowerowych, prętów, rur, mufek hydraulicznych.

 

STANISŁAW BAŁDYGA


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

HOMO SAPIENS TOXICUS

Moim “środowiskiem naturalnym” jest miasto. Dla jednostki takie otoczenie jest terrorem przestrzennym i katastrofą ekologiczną. Miasto jest kompleksem granic i zakazów. Próg mieszkania (prywatnego i publicznego), krawężnik, ściany domów, które każą poruszać się po liniach i kątach prostych. Z doświadczeń przeprowadzanych na sobie wiem, że sytuacją wyjściową dla człowieka jest wolność przestrzeni i swoboda poruszania się w niej według własnej woli. Traktuję miasto jako teren skażony. Ulice – korytarze niewidzialnego dymu produkowanego przez samochody, niebo nad nimi spowija smog. Pod betonem powierzchni – kilometry rur, kanałów i przewodów. Wychowałem się na Skierkach, teraz mieszkam na Ursusie. W codzienności towarzyszą mi elektrociepłownie (Skierki i Wola) oraz postindustrialna entropia.

W takich warunkach moja naturalna strefa została ograniczona do mojej biologiczności, zamknięta w granicach własnej skóry. Ciało poddane opresji przestrzeni i materiału.

 

SZAWEŁ PŁÓCIENNIK


Wydział Malarstwa, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

LEOKADIA I LOLECZKA

Leokadia i Loleczka” to pierwszy obraz z cyklu portretów z duszą. Wskrzeszam uśpionych w płótnie i nadaje blask ich spojrzeniom. W moim odczuciu odtwarzamy cykle życia w nieskończoność wypełniając z góry zapisany rachunek prawdopodobieństwa. Tym co wyznacza nam czas narodzin i śmierci są nałożone na siebie strumienie historii naszych przodków. Koniec staje się początkiem i płynie obok nas bez słowa.

 

JAN GIEŁDA (YAN HELDA)


Absolwent Wydziału Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

CIĄGI

W mojej pracy skupiam się na granicy oddzielającej naturę od kultury. Bardziej niż znalezienie odpowiedzi na pytania: czym jest kultura?, czym jest natura?, fascynuje mnie sam proces szukania. Zauważam i badam potencjał natury, przyglądam się możliwości jej mądrego wykorzystania przez człowieka. Podkreślam tym samym, że istotne jest nie przekroczenie pewnych granic w relacjach pomiędzy naturą a kulturą, lecz znalezienie sposobu na harmonijne współistnienie. Moim zdaniem, ważne jest być w nieustannym dialogu z otoczeniem, szanować je, jak szanuje się starszą osobę. Nie używać niepotrzebnej siły, lecz dostosowywać ją łagodnie do potrzeb i możliwości. Nie powodować nadłomów i wyrw bez potrzeby.

Dlatego wybrałem technikę gięcia drewna pokazując istotę dialogu pomiędzy materiałem formowanym, a formującym go człowiekiem. Komunikat zawarty w materiale odczytany poprzez analizowanie słojów i sęków, dopasowanie długości i grubości materiału starałem się starannie przełożyć na język kultury.

 

JÓZEF PIŁAT


Wydział Malarstwa, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Nie patrzysz w niebo, jesteś niebem
Nie mokniesz w deszczu, jesteś deszczem
Nie drżysz na wietrze, jesteś wiatrem
Nie wąchasz, jesteś wonią
Nie stąpasz po ziemi, jesteś ziemią
Nie pływasz, jesteś wodą
Nie ogrzewasz sie w ogniu, jesteś ogniem
Nie marzniesz w chłodzie, jesteś chłodem
Nie słyszysz dźwięków, ponieważ jesteś ciszą
Nie mówisz, ponieważ jesteś słowem
Nie tworzysz, ponieważ jesteś dziełem
Nie myślisz, ponieważ jesteś ideą
Nie odczuwasz, ponieważ jesteś uczuciem
Nie zdradzasz tajemnicy, ponieważ jesteś tajemnicą
Nie śnisz, ponieważ jesteś snem
Nie umierasz, ponieważ jesteś śmiercią

Naturę tworzą tkanki, cząstki, historie i wspomnienia. Mój dziadek w młodości zasadził drzewo, które po latach razem ścięliśmy na deski. Oto punkt wyjścia dla mojej instalacji. Słoje drewna odbijałem na tkaninie. Dużą ilość odbitek ułożonych koliście stworzyło metaforę drzewa, ukazała również cykliczność procesów zachodzących we Wszechświecie. Drewno symbolicznie znów stało się drzewem. Deski zostały zwrócone naturze.

 

NATAN KRYSZAK


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

Natan Kryszak, ,,To", OPWA II, CRP w Orońsku, 2016

Natan Kryszak, „To”, OPWA II, CRP w Orońsku, 2016

TO

Moja praca jest formą użytkową przeznaczoną do przetwarzania dźwięku. Dźwięk jest jej nieodłączną częścią. Powstaje w aterii, jest od niej całkowicie zależny. Drgania rozpoczynają się w ciele grającego muzyka, trzcinowy stroik wprawia w drganie saksofon, który łączy się z drewnianą formą rzeźbiarską. Pień wzmacnia drgania, które częściowo wychodzą poza monolit drewna, tworząc niezależną, niematerialną przestrzeń. Niektóre częstotliwości gubią się w formie, zamieniając się w ledwo słyszalne drgania. Cząsteczki ciała muzyka, cząsteczki ciała odbiorców, instrument, forma rzeźbiarska są akustycznie połączone i tworzą jeden instrument.

Forma rzeźbiarska, wykonana przeze mnie w pniu wiązu, tworzy niszę dla instrumentu, który się w niej chowa. Jednocześnie jest przedłużeniem czary saksofonu, którą łączy z podłożem, dzięki temu przenosząc drgania również na podłogę, ściany i publiczność.

Jest to forma eksperymentalna, będąca pierwszą próbą połączenia świata dźwięku ze światem rzeźby. Ideą jej powstania jest chęć zatarcia granicy między instrumentem, twórcą a przestrzenią.

 

ANNA TOSIEK


Wydział Rzeźby, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie

STRUKTURA

Wszystko co żyje rozwija się według wzoru zapisanego w kodzie genetycznym oraz podlega siłom przyrody działającym według stałych zasad.

Świadomość istnienia tych wzorów, wyznaczających formę dobrze znanych nam struktur, zestawiłam z pracą artysty tworzącego swoje niepowtarzalne dzieła bez narzuconego wzoru czy sposobu.

Dla przekory postanowiłam zmienić swoją rolę i pracować – na podobieństwo naturze – według ustalonego wcześniej wzoru. Zamiast skupić się nad samą formą, stworzyłam matematyczną zasadę, według której ta forma powstawała.

Techniki budowania formy za pomocą żyłki rozciąganej pomiędzy punktami zaczepienia używałam już wcześniej. Pierwsze punkty ustalam na zewnątrz, następne powstają poprzez przywiązywanie żyłki do niej samej. W rezultacie otrzymuję przestrzenny rysunek punktów oraz tkaninę powstałą w procesie ich łączenia.

Utkałam strukturę ściśle stosując się do reguł pewnej matematycznej zasady. Regularność punktów zaczepienia zyskała znaczenie nadrzędne nad samą tkaniną.

 

ANNA ŚWIĄĆ


Wydział Sztuk Pięknych w Toruniu

POMIĘDZY

Inspiracją dla mojej pracy był niewielki kawałek drewna, który znalazłam w pracowni rzeźbiarskiej. Zainteresował mnie jego kształt, znajdujące się na nim nierówności, łuki, a w szczególności otwór po sęku. To skłoniło mnie do zrobienia pracy o podobnym kształcie lecz w większej skali. Próbowałam najpierw różnych materiałów, ostatecznie jednak wybrałam liście, z których zbudowałam na terenie Centrum Rzeźby Polskiej instalację rozpostartą pomiędzy dwoma drzewami. W jej centralnym miejscu umieściłam formę, która kojarzy się z otworem po sęku. Powstała w ten sposób kompozycja otwarta, bardzo ażurowa i delikatna. Wpływ na to ma odpowiednie ułożenie liści, częściowe nawarstwienie oraz pozostawienie gdzieniegdzie wolnej przestrzeni. Ważne dla mnie są lekkość i kolor użytych liści, które w czasie obecnej jesieni zdążyły spaść z drzew. Ich barwę i wielkość specjalnie dobierałam by uzyskać ciekawą i kolorową kompozycję. Forma pracy nawiązuje również do architektury, która znajduje się tuż obok. Pozostawiam moją pracę w otwartej przestrzenni wiedząc, że zgodnie z prawami natury ulegnie wkrótce degradacji.

 

ADRIANNA SZTANDARSKA


Wydział Sztuk Pięknych w Toruniu

MIGRACJE

Prezentowane przeze mnie obiekty nawiązują swoją formą do wiejskiego domu. Inspiracją dla mnie stały się stare opuszczone przez człowieka chatki na Podkarpaciu, nad którymi kontrolę zaczęła przejmować natura. Wzbudziło to moje skojarzenie z odlatującymi ptakami, a także słowami Haliny Poświatowskiej – „Nikt nie wie, jak umierają ptaki…”
Poprzez swoją pracę próbuję zdefiniować pojęcia takie jak rozpad, przemijanie, migracje. Analizuję zjawisko poszukiwania swojego miejsca na ziemi. Ważnym dla mnie aspektem jest rola otoczenia pracy. Kilkanaście odlewów gipsowych umieszczam na ścianie domu, od dołu, aż pod sam dach. Zestawiam je z miejscem zagospodarowanym przez człowieka. Znajduję obszar wspólny, natury, człowieka, zwierzęcia.Chatki, zlepione na wzór domu ludzkiego, stają się teraz schronieniem dla ptaków i innych istot. 

 

KALINA NOWAK


Media rysunkowe, Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

DIALOG Z NATURĄ

Przez pierwsze dni pleneru spacerowałam przyglądając się naturze. Nie miałam ochoty nic ponadto robić.

Impulsem do mojej pracy stało się miejsce, do którego intuicyjnie wracałam. Zmagając się z trudnościami, raniąc się przy pracy, uciekając przed wężem… odkrywałam moją bezradność. Zainspirowana złotą spiralą Fibonacci’ego oraz land art’em, zbudowałam formę składającą się z materiałów znalezionych w parku: gałęzi, ziemi, patyków. Centralną jej część stanowi nasyp ziemi ograniczony palisadą, będącą ochroną dla rośliny, którą posadziłam w środku wyodrębnionego miejsca. Rośliną tą jest drzewko, które stało się symbolem piękna świata roślin.

Wykonany gest artystyczny skłonił mnie do zwrócenia uwagi na to, ile jeszcze jest natury wokół mnie – ile jej widzę? Jak daleko może sięgać moja ingerencja ? Jak słaba wobec niej jestem…

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s